+++blog do zabawy blogowaniem+++
Kategorie: Wszystkie | apel | banner | decluttering | drobiazgi | licznik | listy czerwcowe | min | tekst
RSS
poniedziałek, 26 czerwca 2017
78. Lato

Lato chcę spędzić z nosem w książkach. Doczytać ten stosik, który czeka. Pogrzebać w bibliotece. Wchłonąć inne światy. Odpocząć.

Lato chcę spędzic na dworze. Spacerować, jeździć na rowerze, korzystać z urządzeń do majtania rekami i nogami. Może nawet wybrać się na działkę. Odpocząć.

Lato chcę spędzić nad morzem. Słyszeć szum i czuć gorący piasek. Ochłodzić się i zagrzać. Zamoczyć i wyschnąć. odpocząć.

Trwaj lato.

09:39, miedzymorze
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 stycznia 2017
77. Wyzwanie książkowe 2017
W ramach wyzwania 2017 zamierzam dokończyć wyzwanie z 2015.
środa, 24 sierpnia 2016
76. Książkowe wyzwanie 2015 - podsumowanie

Ładnie żarło aż do maja, a potem jakoś tak mniej ładnie. Ale nic to.

środa, 10 lutego 2016
Karczma beskidzka. Bes cego ??? (aka notka inspirowana)

Będąc nietakąjużbardzomłodą matką mam dużo luzu w kwestii obecności dzieci w tak zwanych miejscach publicznych. Moje własne potomstwo wcale nie tak dawno opuściło zakres pieluchowo-glutowy, odruch supportowania mi jeszcze nie wygasł, więc zdarza mi się obetrzeć zasmarkany nos wcale-nie-mojego-dziecka [1], zawiązać bucik, złapać wczesnochoda który własnie stracił równowagę i takie tam. Ale rozumiem, że ktoś może tego luzu nie mieć (i nie uważam tego za wadę) i chcieć wręcz mieć gwarancję tego, że poszedłszy do restauracji zazna spokoju i przyjemności konsumpcji a nie niechcianej obecności niezaopiekowanej dziatwy i w tym celu wybierze lokal 'No kids'. No i fajnie. 

A czy gdyby jakiś właściciel innej restauracji miał dosyć staruchów (przez analogię do bachorów:) z powodu siorbania, rozlewania, guzdrania się, pokrzykiwania na obsługę z racji mniejszej lub większej głuchoty i ogólnie wszelkiej upierdliwości związanej z zaawansowanym wiekiem i powiesił wywieszkę 'Sorry no customers over 75' to zostałby potraktowany z równym zrozumieniem jak ten od 'No kids' czy wtedy to już byłby ejdżym, srejdżym i dyskryminacja ? 

A gdyby inny właściciel miał dosyć, nadal na podstawie doświadczeń, dajmy na to Niemców,  w dowolnym wieku? Albo cyklistów ? ;)

Tak tylko się zastanawiam...

tu linka do inspiracji: http://www.towarymieszane.pl/630-2/

[1] co powoduje, że czasem muszę się _bardzo_ pilnować żeby na korpomityngu nie podejść do jakiegoś pociągającego konsultanta i przystawiając mu chusteczkę do nosa powiedzieć Głosem [2] 'Najpierw lewa dziurka, potem prawa'.

[2] Meri, miałaś rację z tą Susan Sto Helit. :)

 

22:15, miedzymorze , tekst
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 maja 2015
74. Książkowe wyzwanie 2015

Czytam oraz uprawiam żonglerkę definicjami.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16